Zbrodnia doskonała… czyli na tropie killera

“Śmiałe pomysły są jak wystawione figury szachowe: można je zabić, ale mogą też rozpocząć zwycięską rozgrywkę”
– Goethe

Ścieżka rowerowa 2

Fot. D.Olak

Dzisiaj o cichym zabójcy. Trudno go wytropić, bo działa w ukryciu. Nie widzimy go, nie daje ostrzeżeń, nie budzi też podejrzeń … Nie, nie. Nie będzie o nadciśnieniu, wirusowym zapaleniu wątroby czy cholesterolu. Rzecz nie jest też o stresie czy czadzie. Chodzi o skrytych morderców pomysłów (idea killers). Działają cicho jak ninja. Skradają się nieustannie do naszych gabinetów, sal konferencyjnych, miejsc naszych rozmów. Potrafią sie zakraść nawet do naszych głów. Prawie niezauważalnie. Wiedzą o czym rozmawiamy, co zamierzamy – i co najgorsze – wiedzą w jaki czuły punkt uderzyć. Potrafią też skutecznie podszyć sie pod naszych sprzymierzeńców (logikę, przezorność i pokorę) usypiając nasze mechanizmy obronne. Gorzej: sprawiają, że zaczynamy angażować się po ich stronie – stajemy się kreatywni nie w wymyślaniu i rozwijaniu pomysłów, ale w wynajdywaniu sposobów na ich unicestwienie. Czytaj dalej